Obserwator mediówNowe, niepokojące informacje o zabójcy prezydenta Gdańska

Nowe, niepokojące informacje o zabójcy prezydenta Gdańska

Sprawca ataku na Pawła Adamowicza
Sprawca ataku na Pawła Adamowicza / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano
Po wyjściu z więzienia Stefan W. urządził polowanie na swojego przyjaciela z czasów dzieciństwa, Tobiasza Ł. Do ostatniego ataku doszło dwa tygodnie przed zamachem na prezydenta Gdańska – informuje "Super Express".

Stefan W. i Tobiasz Ł. dorastali na jednym podwórku, a potem razem wkroczyli na kryminalną ścieżkę. Po wspólnym napadzie na bank Tobiasza skazano na dwa lata więzienia, Stefana – na ponad pięć. Ten pierwszy przekonuje, że po wyjściu na wolność rozpoczął nowe życie, ale kolega z dawnych czasów nie dawał mu spokoju.

Tobiasz Ł. powiedział w rozmowie z "Super Expressem", że morderca Pawła Adamowicza groził mu śmiercią i trzy razy atakował jego mieszkanie, obrzucając je cegłami i kamieniami. – Chciał się na mnie zemścić, bo ubzdurał sobie, że jestem odpowiedzialny za to, co go spotkało – uważa Ł.

Gazeta pisze, że rodzina wszystkie incydenty zgłaszała na policję. Dziennik dotarł do pism z gdańskiego komisariatu, które to potwierdzają. Ostatni raz bliscy Tobiasza Ł. prosili o pomoc 1 stycznia, na niecałe dwa tygodnie przed zamachem na prezydenta Gdańska.

"SE" informuje, że jeden z policjantów potwierdził nieoficjalnie, że na przełomie grudnia i stycznia do mundurowych docierały sygnały, że Stefan W. jest niebezpieczny. Tabloid przypomina, że służby alarmowała też jego matka, zanim 27-latek wyszedł na wolność.

Paweł Adamowicz zmarł w poniedziałek, 14 stycznia. Dzień wcześniej został zaatakowany nożem podczas finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Mimo pięciogodzinnej operacji prezydenta Gdańska nie udało się uratować. W sobotę odbędzie się jego uroczysty pogrzeb. Polityk spocznie w gdańskiej bazylice Mariackiej. Miał 53 lata.

Czytaj także:
Byli prezydenci i premierzy, politycy. Kto będzie na pogrzebie Pawła Adamowicza?

/ Źródło: Super Express
/ dcy

Czytaj także

Czytaj także