Obserwator mediów"Rz": Birgfellner ma problem z dowodami przeciwko Kaczyńskiemu

"Rz": Birgfellner ma problem z dowodami przeciwko Kaczyńskiemu

Gerald Birgfellner
Gerald Birgfellner / Źródło: PAP / Piotr Nowak
Dodano
Austriacki biznesmen, który nagrywał Jarosława Kaczyńskiego, gubi się w zeznaniach – informuje "Rzeczpospolita".

Jak czytamy w gazecie, Gerald Birgfellner ma problem z udowodnieniem, że Kaczyński – zlecający mu z ramienia spółki Srebrna prace dotyczące planowanej budowy wieżowców w stolicy – oszukał go na 1,3 mln euro.

"Rz" cytuje zastępcę rzecznika Prokuratury Okręgowej w Warszawie, Mirosławę Chyr, która tłumaczy, że "z uwagi na brak konsekwencji w zeznaniach Gerarda Birgfellnera nie jest możliwe doprecyzowanie, jaka część kwoty mogła stanowić jego honorarium, a jaka mogłaby stanowić zapłatę dla podmiotów współpracujących".

Austriak utrzymuje, że poniósł olbrzymie koszty w związku z projektem budowy wież przez Srebrną, a jego adwokaci przekonują, że wszelkie dowody na przestępstwo mają śledczy. Według ustaleń "Rzeczpospolitej" "nie ma to jednak pokrycia w materiałach postępowania".

Dziennik informuje, że mimo upływu półtora miesiąca i żądań prokuratury, by biznesmen okazał dowody – przelewy, wypłaty, opłacone rachunki – Birgfellner ich nie podaje.

Sprawę tzw. taśm Kaczyńskiego ujawniła "Gazeta Wyborcza". Austriak uważa, że Kaczyński go oszukał i złożył przeciwko niemu doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Birgfellner był przesłuchiwany w prokuraturze sześciokrotnie.

Czytaj także:
Sprawa taśm Kaczyńskiego nie cichnie. Kolejny ruch Giertycha

/ Źródło: Rzeczpospolita
/ dcy

Czytaj także

O północy z piątku na sobotę (11 na 12 października) rozpoczyna się cisza wyborcza
[Ustawa z dnia 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (Dz. U. z 2017 r. poz. 15)], która potrwa do końca głosowania w niedzielę (13 października). Zakaz obowiązuje także w internecie, w związku z czym, w trakcie ciszy wyborczej w portalu DoRzeczy.pl wyłączona zostanie możliwość dodawania komentarzy.

Czytaj także