ŚwiatEkwador w pułapce WhatsApp? Potwierdzają się tezy Piotra Woyciechowskiego

Ekwador w pułapce WhatsApp? Potwierdzają się tezy Piotra Woyciechowskiego

Piotr Woyciechowski, b. prezes PWPW
Piotr Woyciechowski, b. prezes PWPW / Źródło: PAP / Marcin Obara
Dodano 92
W Ekwadorze trwa afera INA Papers – wyciekły właśnie tysiące tajnych korespondencji prezydenta kraju, Lenina Moreno. Chodzi głównie o poufne rozmowy za pośrednictwem aplikacji WhatsApp, ale także poczty Gmail. O niebezpieczeństwach, jakie niesie ze sobą "uzależnienie" elit politycznych od darmowych komunikatorów i mediów społecznościowych pisał Piotr Woyciechowski. "Powoduje to, że aktywność naszych prominentnych polityków jest lub może być stale monitorowana w sieci internetowej przez zagranicznych właścicieli darmowych komunikatorów" – alarmował publicysta "Do Rzeczy" w tekście "Polski rząd w pułapce WhatsApp’a".

INA Papers to zbiór dokumentów, które opublikowano w lutym 2019 roku. Miały one dotyczyć działalności m. in. spółki INA Investment Corp. założonej przez brata prezydenta Ekwadoru, Lenina Moreno. Z aferą powiązany jest nagły wyciek poufnych wiadomości prywatnych z iPhone’a i iPada prezydenta. Dokumenty INA Papers to prywatne zdjęcia, kontakty, rozmowy, a nawet rachunki wydatków. To wszystko ma łączyć Lenina Moreno z korupcyjnymi transakcjami i praniem brudnych pieniędzy na zagranicznych kontach bankowych.

O zagrożeniach, jakie mogą wynikać z nieostrożnego korzystania z darmowych komunikatorów, głównie przez polityków, pisał publicysta "Do Rzeczy" i ekspert ds. służb specjalnych Piotr Woyciechowski. Zauważył on, że mamy do czynienia z opisywanym przez ekspertów "uzależnieniem się" polskiej elity politycznej od bezpłatnych aplikacji. Chodzi głównie o media należące do koncernu Facebook. "Za ich pomocą nasze elity wzajemnie komunikują się, wymieniają wrażliwe informacje i opinie, uzgadniają stanowisko i niejednokrotnie podejmują w czasie gorącego sporu politycznego decyzje" – pisał Woyciechowski w tekście "Polski rząd w pułapce WhatsApp’a" na portalu Dorzeczy.pl.

Publicysta podkreśla, że darmowe komunikatory nie są bezpieczne i chronione w takim stopniu, by nadawały się do przechowywania i wymiany tajnych, poufnych i wrażliwych danych. Zauważa, że najważniejsi polscy politycy i urzędnicy państwowi powszechnie posługują się na swoich służbowych, ale także prywatnych telefonach komórkowych aplikacjami w rodzaju WhatsApp, Viber, Signal czy Telegram. "W zamian za bezpłatne korzystanie z szyfrowanych komunikatorów, ich producenci zbierają i przetwarzają tzw. metadane użytkowników oraz udostępniają dane podmiotom trzecim na określonych przez siebie zasadach i tak naprawdę tylko sobie wiadomych celach. Powoduje to, że aktywność prominentnych urzędników jest stale monitorowana przez zagranicznych właścicieli poszczególnych komunikatorów" – zaznacza Woyciechowski. Dodaje także, że korzystanie z bezpłatnych aplikacji tego typu oznacza rezygnację z anonimowości i umożliwia właścicielom owej aplikacji monitorowanie aktywności użytkownika w sieci. By chronić swoje dane i prywatność, należy zainwestować w komunikatory płatne. Użytkownik takowych może egzekwować jakość usług oraz ochronę i bezpieczeństwo danych.

Afera INA Papers może być przykładem dla polityków z całego świata, jak darmowe aplikacje narażają ich (a co za tym idzie – dobro i bezpieczeństwo państwa) na utratę najbardziej wrażliwych i newralgicznych informacji. Jak zaznacza Woyciechowski, polscy politycy i urzędnicy wciąż podejmują decyzje i porozumiewają się za pomocą darmowych mediów społecznościowych. "Dobrze aby nasi politycy i wysocy urzędnicy państwowi o tym pamiętali i zmienili swoje dotychczasowe przyzwyczajenia" – podsumowuje publicysta.

Czytaj także:
Polski rząd w pułapce WhatsApp’a

/ Źródło: DoRzeczy.pl / avlab.pl
/ bal

Czytaj także

 92
  • Jareha IP
    Telegram, whatsapp,messenger, jeden szajs. Pora na nowe rozwiązania #bringingprivacyback
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • Niepoważnaa IP
      Prezydentów stać na kosztowne procesy, gorzej ze zwykłymi ludźmi
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • Kon De IP
        Mądry Polak po szkodzie. A kupienie chociażby Usecrypta kosztowałoby mniej niż jeden obiad "biznesowy"
        Dodaj odpowiedź 0 0
          Odpowiedzi: 1
        • Zdziwiony IP
          Dziwi mnie, że elity polityczne korzystają z darmowych rozwiązań. Serio nikt nie bierze pod uwagę, że to nie jest do końca mądry pomysł? Szkoda im pary groszy na opracowanie czegoś własnego i tym samym bezpiecznego? Używanie zagranicznych darmowych aplikacji nie jest wg mnie bezpieczne. Każdy rząd powinien mieć coś swojego lub wspierać rodzime usługi.
          Dodaj odpowiedź 0 0
            Odpowiedzi: 0
          • użytkownik IP
            Niestety taka polska mentalność. Polak będzie mądry po szkodzie. Zamiast od razu korzystać z bezpiecznych sprawdzonych źródeł i programów w celu zabezpieczenia swoich danych to potem będzie żal i płacz. Przykładem jest nasz polski Usecrypt, który coraz bardziej znany jest na całym świecie. Jest to bezpieczny sprawdzony program do ochrony danych.
            Dodaj odpowiedź 1 2
              Odpowiedzi: 1
            • karterrr IP
              I co teraz hejterzy? Nie trzeba było długo czekać i proszę, macie te swoje signale, whatsuppy, to wszystko jest g. warte!
              Dodaj odpowiedź 1 2
                Odpowiedzi: 4
              • mariano IP
                Jakieś konkrety na temat usecrypta? Bo tak czytam komentarze i nie widzę żadnych konkretów..
                Dodaj odpowiedź 2 1
                  Odpowiedzi: 5
                • MietekM IP
                  Jestem ciekaw czy producenci innych aplikacji tego typu mają jakieś
                  zarzuty wobec UseCrypta, poszukałem trochę na internecie i nic nie
                  znalazłem. Czyżby nie mieli się do czego przyczepić?
                  Dodaj odpowiedź 1 1
                    Odpowiedzi: 3
                  • Egghead IP
                    Warto zwrócić uwagę na fakt, że urządzenia Apple są bardzo narażone na utratę danych wbrew obiegowym opiniom. Wektor ataku jest zwykle typowy i opiera się o socjotechnikę, choć 0-day też wchodzą w grę. Było już kilka serii wycieków zdjęć celebrytek (niektóre zresztą bardzo ciekawe ;) Tak więc Apple nie dość, że nie jest już innowacyjne, to jeszcze traci kredyt zaufania za bezpieczeństwo. A ratuje się od spadków sprzedaży wzrostem cen...
                    Dodaj odpowiedź 3 0
                      Odpowiedzi: 1
                    • Rybak IP
                      Politycy mają syndrom "szafy lesiaka" i zakładają że Polska aplikacja może być monitorowana przez ABW. Wolą wybierać signala bo nawet jak podsłuchają to i tak będzie cicho, a opozycja się nie dowie i można dalej wygrywać wybory. Jedyne wyjście to obligatoryjnie wprowadzić obowiązek komunikacji za pomocą usecrypta i opłacać abonament aplikacji przez jakieś ministerstwo. Aplikacja jest w sklepie googla z miesięczną opłatą 65 złotych. Trochę drogo do prywatnego użytku jak w rodzinie są 4 osoby i jeszcze namawiać znajomych. Ale instytucjonalnie to może być. Np. używają ją "Gromowcy".
                      Opisy i porównania komunikatorów były na niebezpieczniku.pl
                      Dodaj odpowiedź 8 3
                        Odpowiedzi: 2
                      • irytolog IP
                        To tyle w kwestii wiarygodności aplikacji reklamujących się jako bezpieczne, co mi po takiej aplikacji?
                        Bezpieczna aplikacja powinna w każdej możliwej możliwości móc udostępnić dane TYLKO i wyłącznie osobie która się uwierzytelni czyli jej właścicielowi. Zgubisz telefon, a dane z niego można bez większego wysiłku odczytać, gdzie tu jest bezpieczeństwo?? Absurd. Telegram, whatsupp, signal wszystko jest siebie warte. Do tej pory widziałem jedną aplikację, w której pomyślano o tak podstawowym problemie i jest to Usecrypt.
                        Dodaj odpowiedź 3 2
                          Odpowiedzi: 3
                        • itchy IP
                          Przecież, politycy to byli zawsze idioci. Dlatego muszą twittować i być na instagramie.
                          Jakoś zaistnieć. Są wymienialni. W razie czego, wszystkie dowody przeciwko nim mają do dyspozycji te obskurne portale.

                          Prawdziwa władza jest gdzie indziej.
                          Dodaj odpowiedź 9 1
                            Odpowiedzi: 2
                          • stop NWO IP
                            I już wiadomo dlaczego ten komuch wydał Assange'a
                            Dodaj odpowiedź 8 2
                              Odpowiedzi: 2
                            • Skrzypek na dachu IP
                              Lenin to debil .
                              Dodaj odpowiedź 8 1
                                Odpowiedzi: 1
                              • orzeł biały IP
                                Skoro cenzor wywalił mój wpis, więc wklejam go ponownie:
                                Woyciechowski? Ten co zawierzył spółkę skarbu państwa Jezusowi i Maryi, zakładał nielegalne podsłuchy związkowcom, kazał chodzić załodze na msze w godzinach pracy, pozwalniał fachowców i pozatrudniał katechetów i teologów w wytwórni papierów wartościowych.
                                Dodaj odpowiedź 14 9
                                  Odpowiedzi: 2

                                Czytaj także