ŚwiatTurcja stawia NATO twardy warunek. W tle Polska

Turcja stawia NATO twardy warunek. W tle Polska

Recep Tayyip Erdogan, prezydent Turcji
Recep Tayyip Erdogan, prezydent Turcji / Źródło: PAP / TATYANA ZENKOVICH
Dodano 90
Plan obronny dla państw bałtyckich i Polski został zaakceptowany – poinformował sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg. Jak przekazywały media, plan uzyskał także aprobatę Turcji. Sytuacja jednak nie jest tak jasna.

W ostatnim czasie Agencja Reutera informowała, że Turcja domaga się poparcia dla swoich działań w walce z kurdyjskimi oddziałami na terenie Syrii. Recep Erdogan chciał, aby państwa NATO uznały Kurdów za terrorystów. – Turcja sprzeciwi się natowskiemu planowi obrony dla państw bałtyckich, jeśli sojusznicy z NATO nie uznają ugrupowań, z którymi walczymy, za terrorystów – oświadczył przywódca Turcji.

Stany Zjednoczone dobitnie dały do zrozumienia, że nie ulegną żądaniom Ankary. Sekretarz obrony USA Mark Esper podkreślił, że Waszyngton nie uzna YPG (grup kurdyjskiej policji) za terrorystów. Ostatecznie, Erdogan zgodził się na wsparcie planów NATO względem Polski i państw bałtyckich. Informację tę przekazał prezydent Litwy Gitanas Nauseda.

Teraz jednak szef dyplomacji w Ankarze Mevlut Cavusoglu przekazał, że taki scenariusz będzie możliwy tylko wtedy, gdy państwa Sojuszu "uznają kurdyjskie milicje za terrorystów". Turcja domaga się uznania za terrorystów sił kurdyjskich, w tym działających w Syrii kurdyjskich Ludowych Jednostek Samoobrony (YPG).

– Plan obrony wschodniej flanki NATO nie zostanie opublikowany, dopóki nasz plan również nie zostanie opublikowany – oświadczył Cavusoglu cytowany przez tvn24.pl. Jak dodał, "nie byłoby uczciwe, gdyby niektóre kraje nie zaakceptowały planu Turcji, a jednocześnie poparły plan dla innych".

Czytaj także:
NATO zaakceptowało plan obrony państw bałtyckich i Polski
Czytaj także:
Turcja szantażuje NATO ws. Polski? Duda rozmawiał z Erdoganem

/ Źródło: Reuters / tvn24.pl
/ zdą

Czytaj także

 90
  • Boski IP
    Artykuł 5. uważany jest za rdzeń NATO. Stanowi, że w razie napaści na członka paktu pozostałe kraje udzielą mu pomocy. Niestety, przepis jest sformułowany nieprecyzyjnie. W razie zaatakowania członka NATO pozostałe państwa mają podjąć „niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania, jakie uznają za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, w celu przywrócenia i utrzymania bezpieczeństwa obszaru północnoatlantyckiego”.
    Powszechnie uważa się, że gdyby np. Polska została napadnięta, sojusznicy mogliby, lecz nie musieli, podejmować działania wojskowe. Uważa się, że traktat daje im prawo sięgnięcia po takie rozwiązania, jakie uznają za konieczne. Wystarczyć mogłaby słowna reprymenda czy sankcje gospodarcze.
    Dodaj odpowiedź 5 1
      Odpowiedzi: 1
    • Boski IP
      Turcja prowadzi wielowektorową politykę zagraniczną, realizując swoje priorytety, a my? Umiemy tylko wszystkim robić laskę i chcemy za to jeszcze płacić.
      Dodaj odpowiedź 6 2
        Odpowiedzi: 0
      • Jot-32 IP
        Polski nikt w historii jeszcze nie bronił. Za swoje grzechy trzeba odpowiadać, a nie chować się za czyimiś plecami.
        Dodaj odpowiedź 4 1
          Odpowiedzi: 1
        • Rafal IP
          Tak się doba o swoje interesy, Turcja odważnie przeciwko wszystkim krajom NATO, Panie Duda, Kaczyński uczcie się bo Edogan wiecznie żył nie biedzie.
          Dodaj odpowiedź 5 1
            Odpowiedzi: 1
          • Papaj IP
            Recep nie po, to herbatnikuje się z Putinem, kupując S400 żeby w razie czego nas bronić, przeć do konkretnego sojuszu z USA, a olać niewiarygodnych Francuzòw, czy Turków.
            Dodaj odpowiedź 5 3
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także