ŚwiatNie żyje legenda NBA Kobe Bryant. Nowe informacje o katastrofie

Nie żyje legenda NBA Kobe Bryant. Nowe informacje o katastrofie

W katastrofie zginęło dziewięć osób. Na pokładzie poza 41-letnim koszykarzem znajdowała się m.in. jego 13-letnia córka Gianna.
W katastrofie zginęło dziewięć osób. Na pokładzie poza 41-letnim koszykarzem znajdowała się m.in. jego 13-letnia córka Gianna. / Źródło: PAP / DAVID SWANSON
Dodano 2
W wypadku śmigłowca zginął Kobe Bryant i jego 13-letnia córka. Kilka godzin temu amerykańskie służby poinformowały o dotychczasowych ustaleniach dot. katastrofy.

Do katastrofy doszło w niedzielę, niedaleko Los Angeles. Wezwane służby ratunkowe nie zdołały uratować żadnej z ofiar wypadku. W katastrofie zginęło dziewięć osób, w tym 13-letnia córka Bryanta Gianna.

Obecnie służby starają się wyjaśnić, co było przyczyną tragedi. Kilka godzin temu przedstawiciele służb poinformowali media o dotychczasowych ustaleniach ws. katastrofy.

Jak tłumaczyła Jennifer Homendy z zespołu Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu, helikopter uderzył w w ziemię z ogromną siłą, a część maszyny były porozrzucane na odległość 100 metrów od siebie. Homendy zapewniła, że służby sprawdzą wszystkie możliwe przyczyny wypadku.

W trakcie konferencji przedstawicielka Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu poinformowała też jakie były ostatnie słowa pilota maszyny. Jak mówiła Homendy, pilot w ostatnim komunikacie poinformował, że zwiększa wysokość, by ominąć warstwę chmur. – Kiedy zapytano go, co planuje potem zrobić, nie uzyskano już odpowiedzi – mówiła.

Bryant w latach 1996-2016 występował w barwach Los Angeles Lakers. Miał na koncie także dwa złote medale olimpijskie wywalczone z drużyną narodową w Pekinie (2008) i Londynie (2012). Kobe Bryant miał 41 lat. Jest uznawany za jednego z najwybitniejszych koszykarzy w historii.

Czytaj także:
Donald Trump złożył proklamację na ręce prezydenta Dudy

/ Źródło: Twitter / latimes.com
/ zma

Czytaj także

 2
  • Zxcvb IP
    Od niedzieli nie mogę się z tego otrząsnąć. Dorastałem z nim. Gdy zaczynał grę w NBA miałem 9 lat. Zawsze ten Kobe był bo grał i grał. Jordan odszedł, Malone odszedł, O'Neal odszedł a Kobe grał.

    W innych dyscyplinach idole z lat 90 też odchodzili. Ronaldo, Romario, Zidane, Schmeichel, Owen, Tyson, Gołota, Sampras.

    A Kobe został ostatni. Ostatni z tych których plakaty się wieszało nad łóżkiem. Łączył moje dzieciństwo z doroslością.

    Gdy zaczynał byłem beztroskim dzieckiem, gdy kończył, dorosłym mężczyzną z paroma bliznami na ciele i duszy.

    Miał cieszyć się życiem, miał cieszyć się rodziną, podróżować, zgłębiać kulturę (polską kulturą i historią też się interesował).

    I zginął. Razem z córką. Z innymi. Ta wiadomość w niedzielny wieczór mnie zdewastowała a ciężko o to. Modlę się o ofiary tej tragedii, o te dziewczynki które zginęły. O siłę dla Vanessy Bryant która straciła w jednej chwili męża i córkę.

    Wieczny odpoczynek racz im dać Panie
    A światłość wiekuista niechaj im świeci...

    Żegnaj "Mamba".
    Dodaj odpowiedź 1 0
      Odpowiedzi: 0
    • CichoSza IP
      Można tylko współczuć rodzinom wszystkich ofiar.
      Dodaj odpowiedź 5 0
        Odpowiedzi: 0

      Czytaj także