TygodnikAmgen pomaga walczyć z koronawirusem

Amgen pomaga walczyć z koronawirusem

Gábor Sztaniszláv, dyrektor generalny Amgen w Polsce
Gábor Sztaniszláv, dyrektor generalny Amgen w Polsce / Źródło: Materiały prasowe
Dodano
Rozmowa z Gáborem Sztaniszlávem, dyrektorem generalnym Amgen w Polsce

COVID-19 kompletnie zmienił nasze życie. Co robi Amgen, aby pomóc w walce z pandemią koronawirusa?

GS: Rzeczywiście, COVID-19 w dramatyczny sposób wpłynął na życie ludzi na całym świecie i wywołał ogromny chaos w Europie, w tym w Polsce. Już na samym początku wprowadziliśmy wiele rozwiązań, które służą walce z tą chorobą i szerzeniem się epidemii. Po pierwsze, zadbaliśmy o bezpieczeństwo naszych pracowników, zachęcając większość z nich do pracy zdalnej i przestrzegania wszystkich zaleceń wprowadzanych przez władze. Tego typu działania przyczyniły się bowiem do powstrzymania narastającej epidemii iograniczenia skutków choroby.

Po drugie, globalnie jako Amgen już w marcu podjęliśmy decyzję o przekazaniu aż 12,5 mln dol. tym organizacjom, które bezpośrednio lub pośrednio walczą z pandemią COVID-19. Pieniądze te zostały podzielone na instytucje działające w Stanach Zjednoczonych i w innych krajach, w których Amgen jest obecny. Część z nich trafiła też do polskich organizacji i jesteśmy pewni, że zostały one dobrze spożytkowane i ograniczyły rozwój epidemii.

Po trzecie wreszcie, jako firma biotechnologiczna, odpowiedzialna m.in. za wynajdywanie innowacyjnych terapii na różne poważne schorzenia i posiadająca głęboką wiedzę w zakresie opracowywania i wytwarzania przeciwciał monoklonalnych, włączyliśmy się w badania nad wirusem SARS-CoV-2 i rozpoczęliśmy prace nad lekiem naCOVID-19. Połączyliśmy w tym zakresie siły z firmą Adaptive Biotechnologies, posiadającą ogromne doświadczenie w dziedzinie chorób zakaźnych.

Poza tym, naukowcy z firmy -deCODE genetics, spółki zależnej Amgen, przeprowadzili w Islandii badanie populacyjne dotyczące wczesnego rozprzestrzeniania się wirusa -SARS-CoV-2 i określili sekwencję jego materiału genetycznego. Dzięki temu możliwe są ocena pojawiających się mutacji wirusa oraz określenie dróg jego przenoszenia. Mamy nadzieję, że wyniki tego badania pomogą w globalnych wysiłkach na rzecz ograniczenia rozprzestrzeniania się zarażeń.

Wspomniał pan o wielu milionach dolarów wydanych na wspieranie różnych organizacji w wielu krajach świata. A co Amgen robi, aby pomóc w walce z epidemią COVID-19 w Polsce?

Część z tych 12,5 mln dol., o których już wspomniałem, trafiło również do Polski. Dodatkowo odpowiedzieliśmy także na prośby o wsparcie od wielu polskich instytucji. Przekazaliśmy w formie darowizny 500 tys. zł z naszego lokalnego budżetu na pomoc dwóm organizacjom pozarządowym walczącym z COVID-19 oraz 14 szpitalom w różnych miastach na terenie całego kraju – od Białegostoku, Gdańska, Szczecina przez Warszawę, Łódź, Poznań do Gliwic, Chorzowa, Wrocławia czy Krakowa.

Uruchomiliśmy także program będący połączeniem globalnego oraz lokalnego wsparcia, udzielanego przez pracowników Amgen. Do każdej sumy darowanej indywidualnie, Amgen Foundation dokłada taką samą kwotę ze swojego budżetu, na zasadzie „złotówka za złotówkę”, do łącznej kwoty 1 mln dol. W Polsce wsparcie to będzie przekazywane do Polskiego Czerwonego Krzyża i Fundacji Siepomaga.

A co z pacjentami, którzy co prawda nie chorują na COVID-19, ale cierpią na inne poważne choroby? Czy ci, którzy stosują leki firmy Amgen, mogą być pewni, że dostawy nie zostaną przerwane i że np. osoby starsze nie będą miały problemów z dostępem do leków i kontynuowaniem terapii?

To bardzo istotna kwestia. Media pełne są informacji o skutkach pandemii oraz liczbie osób zakażonych i ofiar koronawirusa. Trzeba jednak pamiętać, że w tym samym czasie o wiele większa liczba pacjentów cierpi z powodu chorób, na które zapadła, zanim ktokolwiek usłyszał o COVID-19.

Właśnie dlatego bardzo poważnie podeszliśmy do zapewnienia stabilnych dostaw naszych leków, które stosuje się w leczeniu nowotworów czy chorób metabolicznych kości. Aby mieć pewność, że za każdym razem, gdy ktoś będzie potrzebował naszego leku, zawsze otrzyma go na czas, uruchomiliśmy dodatkowe kanały dystrybucji i zwiększyliśmy nasze własne zasoby. Upewniliśmy się także co do naszych możliwości produkcyjnych i zaoferowaliśmy pomoc naszym lokalnym partnerom – hurtowniom, aptekom i szpitalom – w stworzeniu potrzebnych zapasów. Dzięki temu nie otrzymaliśmy żadnego sygnału o jakimkolwiek pacjencie, który miałby problem z dostępem do leków firmy Amgen.

Warto też zwrócić uwagę na inny aspekt tzw. lockdownu. Z powodu wprowadzonych przez władze ograniczeń – nie tylko w Polsce, lecz także w wielu innych krajach Europy – pojawiają się dodatkowe ograniczenia w leczeniu pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe. Z naszych obserwacji wynika, że w ostatnich tygodniach doszło do dramatycznego spadku spożycia leków. To oznacza, że istotna część pacjentów cierpiących na choroby przewlekłe przerwała leczenie lub nowi pacjenci nie są wystarczająco wcześnie diagnozowani. To bardzo niebezpieczna tendencja, która może mieć niezwykle poważne konsekwencje.

Obserwujemy przypadki, w których, w obawie przed koronawirusem, chorzy przerywają leczenie, nie zgłaszają się po poradę lekarską, a nawet nie korzystają z możliwości porady na odległość (tzw. teleporady), która byłaby podstawą pozyskania e-recepty. Na końcu i tak boją się pójść do apteki, aby leki wykupić.Dodając do tego trudność z podaniem leku (jeżeli jest to iniekcja), tworzy to dość niesprzyjające warunki, w których bardzo utrudnione są możliwości kontynuacji leczenia choroby przewlekłej.

A jak wygląda dostęp do badań klinicznych Amgen? Czy są kontynuowane?

Rzeczywiście, to bardzo ważny temat, zwłaszcza dla polskiego oddziału, który jest drugi na świecie (po USA) pod względem liczby pacjentów biorących udział w badaniach Amgen. Dlatego w obliczu pandemii COVID-19 szybko zareagowaliśmy, aby zabezpieczyć wszystkim naszym pacjentom ciągłość leczenia. Uruchomiliśmy opcję dostawy leków z ośrodka bezpośrednio do domu pacjenta, oczywiście w tych przypadkach, w których było to możliwe.

Ponieważ od wielu lat monitorujemy badania kliniczne w oparciu o zasady ryzyka (risk based monitoring), pozwoliło nam to bez problemu zapewnić zdalne wsparcie badaczom stosownie do potrzeb lekarzy i pacjentów. Amgen ma także duże doświadczenie w scentralizowanym monitorowaniu danych, co pozwala nam na bieżąco je analizować i zapewniać bezpieczeństwo pacjentom. Dokonaliśmy przeglądu aktualnych projektów, koncentrując się w czasie pandemii na kontynuacji toczących się badań, upewniając się, że jesteśmy w stanie bezpiecznie je prowadzić, zapewniając ciągłość leczenia wszystkim pacjentom, którzy rozpoczęli je przed COVID-19. Prowadzimy obecnie 31 badań klinicznych w obszarze hematologii, onkologii, kardiologii, neurologii i chorób zapalnych.

Wszyscy wyglądamy końca tej pandemii. Co się zmieni po zakończeniu walki z COVID-19? Jak zmieni się sposób finansowania opieki zdrowotnej?

Obawiam się – i jest to również sygnalizowane przez władze – że wirus doprowadzi do recesji wielu gospodarek krajów Unii Europejskiej. Mniej mówi się już o prognozowanym wzroście gospodarczym, a więcej o wielkości spodziewanego spadku. Pieniędzy będzie więc brakowało.

Bardzo ważne jest jednak to, aby nie zmniejszać finansowania ochrony zdrowia. Jestem przekonany, że ta pandemia jasno nam pokazała, jak ważna jest dobra i efektywna opieka zdrowotna. Dlatego wierzę, że polski rząd utrzyma wcześniejsze obietnice przeznaczenia na ochronę zdrowia docelowo 6 proc. PKB. Uważam, że ten kierunek jest słuszny, ważny i powinien być kontynuowany. I chociaż mam świadomość tego, że środki budżetowe będą jeszcze bardziej ograniczone niż przed wybuchem kryzysu, to sądzę, że opieka zdrowotna powinna być traktowana priorytetowo. I to zarówno ze względu na zdrowie obywateli, jak i na kondycję gospodarki – jak bowiem widać, żadna gospodarka nie może się prawidłowo rozwijać bez efektywnego systemu opieki zdrowotnej.

A jakie mogą być konsekwencje zamrożenia decyzji o refundacji nowych leków?

Przede wszystkim chciałbym zauważyć, że Ministerstwo Zdrowia w ostatnich latach, a zwłaszcza w roku 2019, zrobiło ogromny krok naprzód w kwestii udostępniania innowacyjnych produktów, które zostały wpisane na listę leków refundowanych. Znalazło się na niej wiele nowoczesnych terapii i chociaż wciąż istnieje w tym zakresie duża dysproporcja między Polską a średnim poziomem w Unii Europejskiej, to urzędnicy poczynili bardzo wyraźne kroki w kierunku jej zmniejszenia.

Niestety, przez epidemię koronawirusa aktualizacja listy leków refundowanych została wstrzymana i nowe produkty będą mogły pojawić się na niej dopiero we wrześniu. Osobiście wolałbym, aby pacjenci mieli dostęp do nowych leków wcześniej.

Sądzę, że nowa lista leków refundowanych – z produktami, które już uzyskały pozytywną decyzję refundacyjną, oraz tymi, w sprawie których negocjacje jeszcze trwają – powinna zostać opublikowana najpóźniej do 1 września. Mówimy bowiem o lekach, które są nie tylko innowacyjne i skuteczne, lecz także efektywne kosztowo, co średnio- i długoterminowo może przynieść oszczędności dla systemu ochrony zdrowia. Nowe leki umożliwiają bowiem skrócenie czasu chorowania i ograniczają kosztowne powikłania. Pozwalają też pacjentom wrócić do pracy, a to oznacza możliwość płacenia podatków i odprowadzania składek do systemu.

Uważam, że po przejściu przez ten newralgiczny okres walki z wirusem i po rozpoczęciu odmrażania gospodarki kluczową kwestią będzie również restart systemu opieki zdrowotnej.

Tekst powstał przy współpracy z Amgen

Okładka tygodnika Do Rzeczy: 21/2020
Artykuł został opublikowany w 21/2020 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:

Czytaj także

 0

Czytaj także