Tylko na DoRzeczy.plEkspert ds. wizerunku: Tusk praktycznie pozamiatał Grzegorza Schetynę

Ekspert ds. wizerunku: Tusk praktycznie pozamiatał Grzegorza Schetynę

Dr Piotr Łuczuk
Dr Piotr Łuczuk / Źródło: Facebook
Dodano 145
Donald Tusk już jakiś czas temu wbił nóż w plecy Schetynie, mówiąc, że premierem powinien być lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz. Jestem przekonany, że każde słowo, wypowiedziane 3 Maja w Uniwersytecie Warszawskim było obliczone na konkretny efekt. Nie przychylałbym się do tezy, że coś zostało źle zrozumiane, czy coś było wbrew Donaldowi Tuskowi. Tusk ewidentnie gra dziś pod siebie, na promocję własnej osoby – mówi portalowi DoRzeczy.pl dr Piotr Łuczuk, medioznawca i ekspert ds. wizerunku, Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Donald Tusk najpierw niby się odcinał, ostatecznie w zasadzie wziął w obronę antyklerykalne wystąpienie Leszka Jażdżewskiego. Co jest powodem antykościelnego zwrotu byłego premiera?

Dr Piotr Łuczuk: Oceniając zachowanie Donalda Tuska warto pamiętać, że jego związki z Kościołem są, delikatnie mówiąc dość burzliwe. Słynny ślub kościelny w blasku fleszy przed samymi wyborami jest tu najlepszym przykładem. Wtedy Donald Tusk uchodzić chciał za polityka konserwatywno-liberalnego, wiernego tradycyjnym wartościom. Czasy się zmieniły, mody również, a człowiek z tak elastycznym kręgosłupem jak Donald Tusk zapewne wyczuł, że teraz należałoby swój światopogląd „unowocześnić” i dostosować się do bardziej postępowych reguł gry. Ale przede wszystkim pamiętajmy, że niezależnie od intencji i działań podejmowanych przez Tuska, jego powrót to realizacja czarnego snu Grzegorza Schetyny. Można powiedzieć, że przewodniczący Platformy Obywatelskiej został przez Tuska „pozamiatany”.

Dlaczego?

Grzegorz Schetyna nie wyrobił sobie jak dotąd realnej pozycji lidera opozycji. Donald Tusk wypatrywany był jako lider z zewnątrz, „ingerował nie ingerując” czy raczej „nie ingerował ingerując” w naszą politykę. To Tusk jakiś czas temu wbił nóż w plecy Schetynie, mówiąc, że premierem powinien być lider Polskiego Stronnictwa Ludowego, Władysław Kosiniak-Kamysz.

Sądzi Pan, że to, co działo się w Auditorium Maximum 3 Maja było także wymierzone w Schetynę?

Donald Tusk to polityk, który gra na wielu instrumentach. Jestem przekonany, że każde słowo, wypowiedziane tego dnia było obliczone na konkretny efekt. Nie przychylałbym się do tezy, że coś zostało źle zrozumiane, czy coś było wbrew Donaldowi Tuskowi. Tusk ewidentnie gra dziś pod siebie, na promocję własnej osoby. Chce, by o nim mówiono, by było o nim głośno. I konsekwentnie swój scenariusz realizuje.

Wracając do tego antykościelnego skrętu byłego premiera. Czy chodzi o odebranie opozycji Schetynie, czy może – taką tezę postawił Rafał Ziemkiewicz w DoRzeczy.pl – o to, by ładnie przegrać, a potem wrócić do Brukseli i liczyć na przychylność unijnych urzędników, którzy docenią podniesienie liberalnych postulatów?

Każdy z tych scenariuszy jest prawdopodobny. Oczywiście, że może być tak, że Tusk liczy i gra na wzmożenie antyklerykalnych postaw w społeczeństwie, mobilizację antyklerykałów i jednoczesną demobilizację konserwatywnych wyborców, a w konsekwencji liczy na wygraną. Nie można jednak wykluczyć, że chce sobie załatwić „wykop przez awans”. A więc chce ładnie przegrać, by doceniono go w Unii i dano nagrodę pocieszenia.

Jak można ocenić te strategie od strony czystego marketingu politycznego?

Każda z tych strategii ma swoje plusy i minusy. Znając jednak Donalda Tuska jestem przekonany, że nie ma tam żadnych emocji, wszystko jest analizowane na chłodno. I wszystko jest efektem zimnej kalkulacji. Jeden z bohaterów popularnego serialu „Gra o Tron”, który zakulisowo przeprowadzał wiele rozgrywek mówił, że każdą bitwę trzeba przeprowadzać najpierw w swojej głowie. Tusk na pewno taką bitwę przeprowadził i wybrał, bądź wybierze ten scenariusz, który wyda mu się najbardziej opłacalny. Ideologia będzie tu mieć znaczenie praktyczne.

Czytaj także:
Kluczyk do Tuska
Czytaj także:
Tusk "przeoczył" Schetynę? Mina lidera PO mówi wszystko

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ pha

Czytaj także

 145
  • AntoniK IP
    Tandem Jazdzewski Tusk mysli juz o nastepnych wyborach. Parlamentarnych a szczegolnie o prezydenckich. To przygotowanie gruntu pod nowa kampanie, bo kwesteie poruszane przez obu sa popierane przez rosnaca czesc spoleczenstawa. W Polsce ludzi mlodzi sa malo aktywni w polityce , bo nie znajduja politykow reprezentujacych ich problemy. Po zas po przegranych wyborach nie "odrobila lekcji". Byla to doskonala okazja na przeprowadzenie zmiany generacyjnej do czego nie doszlo w wystarczajacym stopniu.
    Dodaj odpowiedź 7 2
      Odpowiedzi: 0
    • Wilcze oczy prawdy nie o po wiedza IP
      Wnuczek dziadka z wermachtu wygladal jakby zabawial sie 3 dni z prezydentowa Ola z wybrzeza. Ten facet z liberte to wypalony leb, jego gatka to zabila Donka. Musial sie Donek ratowac na zewnatrz poruszajac kolege Putina. Skad pomysl ze suweren uwierzy ze PIS po Smolensku trzyma z Ruskimi. Tylko idioci w to uwierza. W czerwcu rusza nowa partia Donka - Ruch 4 Czerwca.
      Dodaj odpowiedź 10 3
        Odpowiedzi: 1
      • Jerzy IP
        Niemiecka telewizja ARD zarzucila TVP ze nie transmitowala przemówienia Tuska (i poprzedzającego wystąpienia Jazdzewskiego), ale pokazywala w tym czasie defiladę wojskowa z okazji Swieta Trzeciego Maja. Jako przykład do naśladowania Niemcy podali TVN24, która na zywo pokazywala przemówienie Tuska. W odpowiedzi prezes TVP Jacek Kurski przypomniał, jakie treści promowano w czasie imprezy z udziałem szefa Rady Europejskiej: „ARD atakuje TVP za to, że w Święto Polski i Kościoła transmitowała defiladę zamiast show Tuska, w ktorym przyrównano Krzyż do pałki, Kościół do świń a Węgry do odbytu”. Koniec cytatu z twittera Jacka Kurskiego. A teraz wyobraźmy sobie, że PJK ma wykład i support przed nim lży, poniewiera, obraża religię żydowską i jej wyznawców, sala pisowców rechocze. Support siada, a PJK poklepuje go po plecach i przechodzi do swojego wykładu. Przecież to byłby skandal. Media III RP (TVN, "GazWyb"), "totalna opozycja", szemrane autorytety, wrzeszczeliby na cały świat. A wykładowca byłby moralnie wykończony.
        Dodaj odpowiedź 18 0
          Odpowiedzi: 1
        • hehehe IP
          Oszalały Jażdżewski eksplodował jak supernowa, skradł show - Donek wystrzelił jak mokry kapiszon, a Schetyna podawał paluszki i klaskał.
          Dodaj odpowiedź 19 0
            Odpowiedzi: 1
          • CZYTELNIK IP
            TO SA ZDRAJCY PRONIEMIECKO---ROSYJSKIE DLA NICH POLSKA I  POLACY SA NIKIM SAMA POGARDA I  NIENAWISC
            Dodaj odpowiedź 25 2
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także