Tylko na DoRzeczy.plFogiel: Kidawa-Błońska mówi o pojednaniu, a zza jej pleców wyskakują hejterzy

Fogiel: Kidawa-Błońska mówi o pojednaniu, a zza jej pleców wyskakują hejterzy

Radosław Fogiel (PiS)
Radosław Fogiel (PiS) / Źródło: PAP / Piotr Polak
Dodano 239
– Przy okazji rocznicy Powstania Warszawskiego rzeczywiście dochodziło do incydentów. Oczywiście lepiej, aby takie sytuacje się nie zdarzały. Jednak stawianie znaku równości pomiędzy omawianymi sytuacjami nie jest uprawnione – mówi portalowi DoRzeczy.pl o sytuacji z Pucka zastępca rzecznika prasowego PiS Radosław Fogiel.

W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje, że podczas wczorajszych obchodów uroczystości w Pucku "okoliczni mieszkańcy" mieli wygwizdać prezydenta. Później okazało się jednak, że ci "okoliczni mieszkańcy" to osoby związane z PO i KOD.

Radosław Fogiel: Generalnie grupa, o której rozmawiamy od dawna jest związana z KOD. Trudno bronić narracji o mieszkańcach, kiedy widzimy, że działacze KOD nie są mieszkańcami miejsca, w którym doszło do wydarzeń.

W dekonspiracji grupy pomogła Małgorzata Kidawa-Błońska, która chwilę później się z nią spotkała, wymieniając przy tym uściski.

To prawda. Znamy te twarze. Mało tego, znamy także personalia niektórych osób. To Ci sami ludzie, którzy robią zadymy m.in. pod domem Jarosława Kaczyńskiego. Do Pucka działacze KOD przyjechali autem na warszawskich numerach rejestracyjnych. Dlatego teza o tym, że mieszkańcy wygwizdali prezydenta jest wyssana z palca.

Część osób twierdzi jednak, że przy okazji ważnych uroczystości dochodziło wcześniej do różnych incydentów z udziałem niezadowolonego tłumu i przedstawicieli władzy. Wspomina się tu głównie obchody rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, na których ówczesna prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz została wygwizdana.

Przy okazji rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego rzeczywiście dochodziło do incydentów. Oczywiście lepiej, aby takie sytuacje się nie zdarzały. Jednak stawianie znaku równości pomiędzy omawianymi sytuacjami nie jest uprawnione.

Dlaczego?

Na Powązkach nikt nie kogo zwoził, nie było tam etatowych zadymiarzy. Jeżeli ktoś wykazywał niechęć względem władzy, to nie był inspirowany przez podstawione ośrodki. Pamiętajmy o kontekście. Od dłuższego czasu chciano zawłaszczać obchody Powstania Warszawskiego w Warszawie. Stąd sprzeciw mieszkańców stolicy Polski. W przypadku sytuacji w Pucku władze PO dziękowały wichrzycielom. Podczas obchodów powstania władze PiS nikomu nie dziękowały za to, że pani Gronkiewicz-Waltz była wygwizdana. Tu postawa pani Kidawy-Błońskiej była zgoła inna.

No właśnie, Małgorzata Kidawa-Błońska mówi o jedności, łączeniu się, a przy okazji sytuacji w Pucku postępuje zupełnie inaczej.

To pokaz hipokryzji. Pan marszałek od dawna zachowuje się w taki sposób. Mówi o pojednaniu w sytuacji, gdy zza jej pleców wyskakują hejterzy.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ ssk

Czytaj także

 239
  • cesia IP
    Fajna jest Pani Małgorzata
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • observer'65 IP
      HOP, HOP, HOP Qń z wyrokiem to jest COŚ,
      HOP, HOP, HOP, oby siedział RUDY SZKOP,
      HOP, HOP, HOPNaród ma tuskowych DOŚĆ
      HOP, HOP, HOP, będzie siedział z nimi KOD,
      HOP, HOP, HOP,RZĄD pokazał Kaście STOP,
      HOP, HOP, HOPkto nie skacze to jest ĆWOK
      HOP, HOP, HOPdla PATRIOTÓW piękny ROK
      HOP, HOP, HOP Prezydent Duda PełO-SZOK Patataj, Patataj,TARGOWICY KONIEC 21 MAJ
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 0
      • Ssssz IP
        Na wieczor robi sie goraco ,wulgaryzmy , zero merytorycznych wypowiedzi hejt, hejt i jeszcze raz hejt
        Dodaj odpowiedź 5 0
          Odpowiedzi: 0
        • Marek IP
          Karma. Pogarda powraca do PiSu.
          Dodaj odpowiedź 3 6
            Odpowiedzi: 0
          • Matylda IP
            Ja mu wierzę...o hejcie się duzo
            Dodaj odpowiedź 4 1
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także