Tylko na DoRzeczy.pl"Polska jest zagrożeniem dla obwodu kaliningradzkiego"

"Polska jest zagrożeniem dla obwodu kaliningradzkiego"

Flagi Rosji i Polski
Flagi Rosji i Polski / Źródło: PAP / Wojciech Pacewicz
Dodano 38
JAK NAS PISZĄ NA WSCHODZIE | "Warszawa wykorzystuje hasło 'zagrożenia ze Wschodu' w celu militaryzacji państwa" – pisze Denis Iwanowski na łamach portalu RuBaltic.ru. Nie po raz pierwszy rosyjska propaganda straszy Polską, próbując odwrócić uwagę od zbrojeń Moskwy.

Dziennikarz portalu RuBaltic.ru „alarmuje”: „Polska się zbroi”. O zgrozo, Warszawa wydaje wymagane przez Waszyngton 2 proc. PKB na armię! „Rosną wydatki na modernizację sił zbrojnych, a także na zakup sprzętu wojskowego” - pisze Iwanowski. Stwierdza wprost: „Portal RuBaltic.ru sprawdził, jaką skalę ma militaryzacja Polski i czym to grozi Rosji oraz Białorusi”. Iwanowski pisze o batalionowej grupie NATO, stacjonującej „niebezpiecznie” niedaleko Kaliningradu, o ćwiczeniach Anakonda, o tym, jak to Warszawa w swojej doktrynie z 2016 r. uwzględnia „rzekome” zagrożenie ze strony Rosji… Ani słowem nie wspomina o zbrojeniach Moskwy, o manewrach Zapad-17…

Iwanowski wylicza skrupulatnie rosnący potencjał USA na flance wschodniej NATO. Wspomina też o pomyśle budowy „Fort Trump” nad Wisłą. „Występując w roli odbiorcy potęgi wojennej USA i NATO, Polska udowadnia własną niesamodzielność oraz relatywną słabość własnych sił wojskowych. Próbując zademonstrować poważne wzmocnienie własnego potencjału militarnego, Warszawa zwiększa wydatki na zbrojenia” – pisze Denis Iwanowski. Jak widać, rosyjski publicysta nie może się zdecydować, za co Polskę krytykować: czy za budowę własnego potencjału, czy za posiłkowanie się wsparciem sojuszników? Sam sobie przy tym zaprzecza – jedno bowiem wyklucza drugie. Wychodzi na to, że idealnym wariantem byłoby całkowite rozbrojenie i wyjście z NATO – tak, wtedy rosyjski publicysta zapewne pochwaliłby Warszawę…

„Oczywiście, wzmocnienie wojsk NATO na wschodzie Polski, zwiększenie amerykańskiego kontyngentu wojskowego, a także wzmocnienie potencjału zbrojnego wschodniej flanki nie może nie wpłynąć na relacje z Rosją i Białorusią” – pisze autor artykułu. I grozi: „Taka forsowna militaryzacja wymaga adekwatnej reakcji ze strony Moskwy i Mińska. Działania Warszawy tworzą bowiem zagrożenie dla obwodu kaliningradzkiego oraz dla zachodnich obwodów Białorusi”. W tym momencie publicysta przechodzi do sedna: postępująca militaryzacja Rosji jest jedynie „reakcją” na „agresywne działania” Polski i jej sojuszników. Jak zwykle to bywa w historii, Moskwa jest „pokrzywdzona” i jeśli wzmacnia swój potencjał militarny, to wyłącznie w celach „obronnych”, odpowiadając na „wojenną histerię” Warszawy „słusznymi” zbrojeniami…

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy

Czytaj także

 38
  • https://www.backlinkshub.xyz/web-2-0-submission- IP
    Poland threatens this part of Russia.
    Dodaj odpowiedź 0 1
      Odpowiedzi: 0
    • wiosna IP
      Typowe odwracanie kota ogonem czy lap zlodzieja krzyczy zlodziej. Najbardziej agresywne imperium glosi,ze to Polska jest najwiekszym zagrozeniem.
      Dodaj odpowiedź 8 2
        Odpowiedzi: 0
      • Kriss IP
        Oczywiscie Iwanowski to taki ruski dziennikarz- troll, piszacy pod dyktando Kremla. Przeciez to Rosja od dekad jest najwiekszym zagrozeniem regionu i swiata. Zaden kraj nie truje obywateli na terenach obvych panste, zajmuja nie swoje ziemie i jeszcze maja czelnosc mowic ze sasiedzi im.zagrazaja na tych ziemiach. Jak napisano w newsie, oni by chcieli aby cala Europa sie rozbroila i czekala az nas zaanektuja. Debilizm przebija od tego ruskiego trolla.
        Dodaj odpowiedź 12 1
          Odpowiedzi: 0
        • semeon IP
          To bardzo brzydko tak usuwać podstępnie cudze wpisy i do tego te, które nikogo nie obrażają, a tylko nie są poprawne politycznie. Dokąd zmierzacie? Do Rosji?
          Dodaj odpowiedź 8 4
            Odpowiedzi: 0
          • Henryk IP
            Rosjanie w sposób "bezprawny" zajęli ten teren wysiedlając cała miejscową ludność, a teraz na zasadzie prowokacji twierdzą, że Polska zagraża tej części Rosji.
            Pytanie co jeszcze można głupiego wymyślić aby tym sposobem manipulować rzeczywistością.
            Polska dopiero od kilku lat wydaje na armię tyle ile zostało uzgodnione w ramach NATO, gdyż tylko tym sposobem ten sojusz należy traktować poważnie.
            W XIX wieku Rosjanie nakazali zburzenie prawie wszystkich umocnień miast na terenie zamieszkałych przez Polaków, aby wykluczyć jakikolwiek opór ze strony zbuntowanych Polaków.
            Obecnie mają również za złe , że armia Polska może mieć wartość obronną, tak jakby armia mogła być tylko na pokaz. Przecież Polska nie może istnieć bez armii, gdyż bezpieczeństwo każdego państwa musi w głównej mierze spoczywać na własnych barkach. Tylko na tych warunkach wstąpiliśmy do NATO.
            Jedynym zagrożeniem dla Rosji są obecne Chiny, lecz tego zagrożenia celowo w Rosji się nie zauważa, gdyż nie służy to dobrze budowaniu mitu wielkiej Rosji.
            Rosja zapłaciła ogromną cenę za błędy bolszewizmu i Stalina, lecz to nie powinno tłumaczyć braku zrozumienia i szacunku wobec cierpień z tego samego powodu przez inne narody, w szczególności przez Polskę.
            Dodaj odpowiedź 24 4
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także