KrajWójcik kontra Wielowieyska. "Słychać wycie? Znakomicie"

Wójcik kontra Wielowieyska. "Słychać wycie? Znakomicie"

Dominika Wielowieyska
Dominika Wielowieyska / Źródło: PAP / Adam Warżawa
Dodano 83
– Dla mnie ustawa sądowa to ustawa walentynkowa. Wejdzie w życie 14 lutego z miłości do narodu – tłumaczył wczoraj w studiu Polsat News Michał Wójcik, wiceminister sprawiedliwości. Do wypowiedzi polityka odniosła się dziennikarka "Gazety Wyborczej" Dominika Wielowieyska.

W poniedziałek wieczorem wiceminister sprawiedliwości Michał Wójcik mówił o ustawie dyscyplinującej sędziów, którą w ubiegłym tygodniu podpisał prezydent Andrzej Duda.

Zdaniem ministra, ustawy nie powinno nazywać się „kagańcową” (tak nowelizację nazywa opozycja i część sędziów), ale „walentynkową”. – 14 lutego wejdzie w życie ustawa walentynkowa, z miłości do narodu – mówił Wójcik.

Wójcik kontra Wielowieyska

Niedługo po występie w Polsat News, Wójcik na Twitterze odpisał krytykom jego wypowiedzi.

„Opozycja bardzo oburzyła się, że nazwałem »walentynkową« ustawę regulującą postępowania dyscyplinarne (wchodzi w życie 14. lutego i tylko konkretyzuje dzisiejsze regulacje). Jak mawiał klasyk: słychać wycie? Znakomicie. Konstytucyjna równość Obywateli wygrała” – napisał minister.

„Panie Ministrze, zadaniem władzy jest dialog z tymi grupami społecznymi i zawodowymi, które protestują przeciwko rządowi. Odpowiedź władzy »Słychać wycie? Znakomicie!« jest nie do przyjęcia” – odpisała Wójcikowi Wielowieyska.

„P. Redaktor, słowa zostały użyte wobec tych oponentów, którzy z lubością posługują się językiem dialogu i miłości, mówiąc o ustawie kagańcowej” – podkreślił w odpowiedzi Wójcik. Polityk zapytał też dziennikarkę co sądzi na temat wczorajszego zachowania Małgorzaty Kidawy- Błońskiej.

W odpowiedzi Wielowieyska zaprosiła go do słuchania audycji w radiu TOK FM.

Czytaj także:
TSUE odcina się od sensacyjnych doniesień "Rzeczpospolitej"
Czytaj także:
Nawacki będzie miał problemy? Sędziowie z Olsztyna chcą zawiadomić prokuraturę

/ Źródło: Polsat News / Twitter
/ zma

Czytaj także

 83
  • mr.off IP
    ANALIZA: Dlczego A.Duda podpisal ‘ustawe kagancowa’?


    Prezydent podpisał ustawę represyjna, bo tylko Zbigniew Ziobro może dać mu gwarancję bezkarności. PiS liczy też, że na temacie praworządności wygra kolejne wybory.

    Solidarna Polska Zbigniewa Ziobry robi wszystko, żeby maksymalnie spolaryzować społeczeństwo tematem wymiaru sprawiedliwości. Ugrupowanie Ziobry już teraz gra na schedę po Jarosławie Kaczyńskim, ale przy okazji może zaszkodzić Andrzejowi Dudzie w reelekcji. Samo poparcie wyborców władzy nie da głowie państwa zwycięstwa. Wiedział o tym również sam prezydent, który mimo sporu rządzących z unijnymi instytucjami oraz niechęci części społeczeństwa do radykalnych zmian podpisał kontrowersyjną ustawę. Skąd więc ten ryzykowny ruch pierwszego obywatela?

    Politycy Solidarnej Polski w rozmowie z „Rzeczpospolitą" mówią wprost, że podpisanie ustawy sądowej to polisa ubezpieczeniowa Andrzeja Dudy. Jeżeli w przyszłości dojdzie do zmiany władzy, to obecny prezydent, również po zakończeniu sprawowania urzędu, będzie mógł odpowiedzieć za złamanie konstytucji, w tym np. za nieprzyjęcie ślubowania od wybranych sędziów Trybunału Konstytucyjnego czy zastosowanie prawa łaski wobec osób skazanych nieprawomocnym wyrokiem. Jeśli nowa władza okazałaby się wyjątkowo pryncypialna, w przeciwieństwie do przedstawicieli rządu PO–PSL, którzy nie dopuścili do postawienia przed Trybunałem Stanu Zbigniewa Ziobry, to mogłaby zatruć życie Andrzejowi Dudzie.

    Ziobro ma się okazać gwarantem nietykalności Dudy.

    Minister sprawiedliwości i prokurator generalny wyrasta na coraz potężniejszą osobę w państwie, w szczególności dzięki budowanym przez siebie sieciom powiązań i zależności w wymiarze sprawiedliwości. Otoczenie Ziobry podbija sądy i prokuraturę. Nominantów politycznych w sądach wciąż przybywa. „Nowa kasta" ma zapewnić w przyszłości bezkarność Dudzie. Bez podpisu prezydenta nie byłoby reform Ziobry, za co ten zapewni głowie państwa nie tylko ochronę prawną na lata, ale również teraz poparcie Solidarnej Polski w wyborach, mimo od lat trwającej obustronnej niechęci do siebie.

    Drugim powodem dla którego Andrzej Duda zdecydował się pójść na całość i przeobraził się w pisowskiego jastrzębia w temacie wymiaru sprawiedliwości, jest kalkulacja wyborcza. Obóz władzy liczy, że spór o sądownictwo będzie idealnym tematem dla PiS i Dudy na wybory prezydenckie. Opozycja, eksploatując temat praworządności, przegrała poprzednie wybory i teraz PiS liczy, że będzie podobnie. Platforma Obywatelska i pozostałe ugrupowania mają problem z narzuceniem tematów debaty publicznej, skupiając się jedynie na utrzymywaniu tempa reaktywności na narzuconą przez obóz władzy agendę. Stąd też zsynchronizowana kampania rządzących w mediach społecznościowych oczerniająca sądy na wybranych spersonalizowanych jaskrawych przypadkach (przykład sądu, który złagodził karę za zgwałcenie i śmiertelne pobicie trzylatka), który został podjęty zarówno przez prezydenta, jak i członków PiS.

    Zjednoczona Prawica gra politycznie praworządnością, ryzykując, że spór może przekroczyć granice Polski i przeistoczyć się w międzynarodową debatę o przestrzeganiu przez władzę unijnego prawa. A prezydent ma tu najwięcej do stracenia. Bycie twarzą zmian PiS może okazać się dla Dudy wyborczo samobójcze.


    ZRODLO: rp.pl
    Dodaj odpowiedź 3 9
      Odpowiedzi: 0
    • mr.off IP
      VERA JOUROVA, wiceprzewodniczaca Komisji Europejskiej:

      „REFORMA WYMIARU SPRAWIEDLIWOSCI W POLSCE JEST ROBIONA PRZY POMOCY LOMU. TO NIE REFORMA, TO ZNISZCZENIE”.
      Dodaj odpowiedź 3 14
        Odpowiedzi: 2
      • Młody POLAK IP
        Zobaczymy kto będzie głośnie wył Pani czy Opozycja.
        Bilet w jedno stronę dostaniecie już w krudce po wyborach prezydenckich.
        Proponuję do Brukseli tam potrzebują takich sprzedawczyków.
        To dopiero będzie wycie - znakomici.
        Dodaj odpowiedź 16 10
          Odpowiedzi: 3
        • Q-baS IP
          Szalom Pani Dominiko. Z POKOmonami się nie dyskutuje.
          Dodaj odpowiedź 25 9
            Odpowiedzi: 0
          • emwupe IP
            Nie znoszę tego powiedzenia, bo można go zastosować kiedy ktoś w uzasadniony sposób protestuje. Prawicowi dziennikarze powinni walczyć z tak nie merytorycznymi wypowiedziami. Minister powinien używać argumentów a nie języka z facebooka.
            Dodaj odpowiedź 13 33
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także