KrajWięźniarka Auschwitz i ofiara dr. Mengele apeluje do władz muzeum. Chodzi o obchody 14 czerwca

Więźniarka Auschwitz i ofiara dr. Mengele apeluje do władz muzeum. Chodzi o obchody 14 czerwca

Były niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz
Były niemiecki nazistowski obóz zagłady Auschwitz / Źródło: PAP / Łukasz Gągulski
Dodano 23
Barbara Wojnarowska-Gautier, była więźniarka Auschwitz i ofiara dr. Josefa Mengele, napisała list do dyrektora Muzeum Auschwitz Birkenau z prośbą o przywrócenie dawnego kształtu obchodów 14 czerwca - pierwszego transportu Polaków do KL Auschwitz. W tym roku przypada 80. rocznica tego wydarzenia.

W grudniu 2019 roku w Tarnowie powołano Społeczny Komitet 14 czerwca. Powstał, aby przwyrócić tradycję obchodów tego dnia na terenie muzeum.

"Pragniemy powrócić do sytuacji sprzed roku 2016, kiedy pod blokiem 11, Blokiem Śmierci odprawiana była Msza Święta, kiedy każdy mógł dołączyć do uroczystości 14 czerwca przeprowadzanych na terenie byłego obozu KL Auschwitz Bez upokarzających kontroli przy bramkach wejściowych, aby nie było zakazów wnoszenia flagi polskiej na drzewcach, aby zaproszonym polskim więźniom zapewniono identyczne warunki jakie otrzymują, kiedy są zapraszani na uroczystości 27 styczniowe" – czytamy w liście byłej więźniarki opublikowanym na portalu tysol.pl.

Jak wspomina Barbara Wojnarowska-Gautier, forma obchodów zmieniła się w 2014 roku, kiedy w trakcie posiedzenia Międzynarodowej Rady Oświęcimskiej, pod przewodnictwem Władysława Bartoszewskiego, dyrektor PMAB, w swoim przemówieniu mówił o wszystkich zbliżających się rocznicach, ale pominął datę 14 czerwca 1940, czyli wówczas 74. rocznicę deportacji do KL Auschwitz pierwszego transportu polskich więźniów politycznych.

"Czyżby to była zapowiedz tego co miało miejsce po roku 2015? Msza Święta już nie była odprawiana pod Blokiem 11, flagi biało-czerwone na drzewcach stanowiły problem i nawet napisano specjalny regulamin, obwieszczający, ze nie można ich wnosić na teren PMAB, ze względu na bezpieczeństwo. Wprowadzona zarządzeniem dyrektora muzeum strefa ciszy pod Ścianą Śmierci spowodowała zakaz wykonywania tam polskiego hymnu narodowego" – pisze dalej Wojnarowska-Gautier.

"Oddając hołd wszystkim ofiarom chcemy, aby pamięć o tysiącach naszych Rodaków nie była przedmiotem nieporozumień, spekulacji, niedomówień. Chcemy, aby 80 obchody 14 czerwca 2020 roku miały godny charakter. Nie zapominajmy, że obserwować nas będzie cały świat i najmniejszy błąd zostanie surowo nam wytknięty" – apeluje.

Czytaj także:
"Naoczni świadkowie Auschwitz mówili, że w obozie śmierci nie umiera się raz"
Czytaj także:
"Doświadczyłam masowego ludobójstwa". Przejmujące świadectwo byłej więźniarki Auschwitz
Czytaj także:
Biskupi Europy wydali specjalne oświadczenie ws. Auschwitz

/ Źródło: tysol.pl
/ mpu

Czytaj także

 23
  • Barbara IP
    W Muzeum Auschwitz na tablicach informacyjnych ofiary są dzielone na Żydów i nie-Żydów. Z flagi przed muzeum została usunięta litera P, oznaczająca więźniów Polaków. Do tego dochodzą stałe problemy z wejściem z polską flagą czy odśpiewaniem polskiego hymnu. Polacy w Auschwitz są traktowani jak obywatele drugiej kategorii. Podczas ostatnich obchodów rodziny polskich ofiar stały na otwartej przestrzeni, w zimnie i błocie przed telebimami. Organizator nie zatroszczył się nawet o postawienie kilku ławek, na których starsze osoby mogłyby usiąść. Rok wcześniej ludzie stali za ogrodzeniem pilnowanym przez ochroniarzy. Wyglądało to irracjonalnie - ogromny, pusty plac ogrodzony barierkami, wzdłuż barierek ochroniarze ustawieni co 5 metrów i  ludzie stojący za tymi barierkami, czekający na wpuszczenie. Dla osoby oglądającej relację z obchodów uderzał dysonans między tym co działo się wewnątrz budynku na oficjalnych obchodach i na zewnątrz.
    Wewnątrz - pamięć i troska o więźniów, prośba, by więźniowie- starsze osoby mogły wyjść pierwsze, by długo nie stały czekając na wyjście. Na zewnątrz - starsi ludzie wyczekujący za tymi barierkami.
    A minister Gliński powołuje dyrektora Cywińskiego, który tak upokarza Polaków, na kolejną kadencję.
    Dodaj odpowiedź 27 0
      Odpowiedzi: 0
    • maksio IP
      Pani Barbara, naoczny świadek tamtych potworności ma rację. To co się robi z pamięcią o pomordowanych Polakach w KL Auschwitz, który przecież został wybudowany w 1940r dla eksterminacji Polaków, i wielu innych miejscach woła o pomstę do Nieba. Pamięć o pomordowanych Polakach, traktowanie rodzin to jest papierek lakmusowy dla rządu. Można mówić dużo o patriotyzmie ale liczą się czyny a nie słowa. Głosować warto jedynie na tych którzy szanują drugiego człowieka i pamiętają o naszych dziadkach pomordowanych w KL Auschwitz i KL Birkenau innych miejscach w okupowanej Polsce, którzy walczyli i zginęli o wolną, niepodległą Polskę. Tylko na tych warto głosować, którzy nie ulegają kłamstwu, nie boją się mówić prawdy na temat ofiar, nawet jeśli byłoby to sprzeczne z fałszywą narracją zachodu. Nigdy wśród Polaków nie będzie zgody na wymazywanie ich z pamięci, a to się niestety dzieje na naszych oczach. KL Auschwitz, KL Warschau, Der SS- und Polizeiführer im Distrikt Warschau Arbeitslager Treblinka i wiele innych miejsc gdzie pamięć jest zniekształcana lub wymazywana. A brak uroczystości lub ciche uroczystości nie w KL Auschwitz to jest wymazywanie pamięci pomordowanych tam Polaków! Te uroczystości powinny być na równi z tymi z 27 stycznia. Tylko wówczas będziemy mogli przebić się z prawdą o KL Auschwitz bo obecnie wszystko się robi by ten obóz był kojarzony jedynie z Holokaustem.
      Dodaj odpowiedź 26 0
        Odpowiedzi: 0
      • YZKBX. IP
        To powinno być zrobione!!! Ale lobby żydówskie zrobi wszystko żeby do tego nie dopuścić.
        Dodaj odpowiedź 35 0
          Odpowiedzi: 2
        • Magic IP
          Transport Polaków? A w TVN mówili, że tam Polacy tylko pracowali.
          Dodaj odpowiedź 25 2
            Odpowiedzi: 0
          • abdullach IP
            ….. trzaby zaprosic pare "dobrych israelytow" z …. hamazu … to wejda nawet z bronia ...
            Dodaj odpowiedź 18 0
              Odpowiedzi: 0

            Czytaj także