Wiceszef MSZ o wynikach szczytu UE: Ultramaraton zakończony sukcesem

Wiceszef MSZ o wynikach szczytu UE: Ultramaraton zakończony sukcesem

Dodano: 
Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński
Wiceszef MSZ Paweł Jabłoński Źródło: PAP / Aleksander Koźmiński
Mówi się, że te negocjacje to był wielki maraton, ale to był tak naprawdę ultramaraton. Ten szczyt był jedynie finiszem. Te negocjacje toczyły się bowiem od wielu, wielu miesięcy. Już w punkcie wyjścia do tych negocjacji udało nam się doprowadzić do tego, że już wyjściowe podejście było bardziej ambitne – mówi portalowi DoRzeczy.pl Paweł Jabłoński, wiceminister spraw zagranicznych.

Jak ocenia Pan zakończony szczyt Unii Europejskiej? Czy udało się zrealizować wszystkie założenia?

Paweł Jabłoński: Był to bardzo udany szczyt. Praktycznie udało się zrealizować wszystko to, co sobie założyliśmy. Oczywiście były pewne kompromisy. Były dyskusje z państwami „skąpcami”, które domagały się większych oszczędności, a także z najbardziej dotkniętymi przez pandemię krajami południa Europy. Ostatecznie wysokość tego budżetu została zachowana.

A co ze sprawą powiązania wypłaty unijnych środków z praworządnością?

Udało się na szczęście uniknąć czegoś bardzo ryzykownego, czyli warunkowania budżetu od praworządności w danym kraju członkowskim. Początkowo był pomysł, by była tu większość kwalifikowana, teraz jest to jednak głosowanie jednogłośne. To na pewno sukces.

Przed szczytem ten temat praworządności wydawał się kluczowy. Teraz okazuje się, że praktycznie nie miał takiego znaczenia. Czyli zagrożenia dla wypłaty środków nie było?

Zagrożenie było, bo na początku był pomysł, by w sytuacji rzekomego naruszenia praworządności kraj musiał sam zabiegać i budować większość w swojej obronie. To byłoby skrajnie niekorzystne. Potem był pomysł, by decyzje o wstrzymywaniu wypłaty środków podejmowano większościa kwalifikowaną. Czyli 22 państwa musiałyby za tym głosować. Teraz konieczna jest jednomyślna zgoda wszystkich.

Wróćmy do samych uzyskanych przez Polskę środków. Czy są one większe niż w poprzednich latach?

Mówi się, że te negocjacje to był wielki maraton, ale to był tak naprawdę ultramaraton. Ten szczyt był jedynie finiszem. Te negocjacje toczyły się bowiem od wielu, wielu miesięcy. Już w punkcie wyjścia do tych negocjacji udało nam się doprowadzić do tego, że już wyjściowe podejście było bardziej ambitne niż oszczędne. Tych państ-skąpców było ledwie kilka. A jeszcze parę lat temu dominowało w Unii Europejskiej podejście stawiania na cięcia, dzięki postawie naszej delegacji, tym długim negocjacjom to nastawienie udało się zmienić. Było to możliwe właśnie dzięki aktywnym działaniom rządu w 2018 i 2019 roku.

Czytaj też:
"Węgry i Polska wyłaniają się jako najwięksi zwycięzcy". Medialna wrzawa po szczycie UE


Polecamy Państwu „DO RZECZY+”
Na naszych stałych Czytelników czekają: wydania tygodnika, miesięcznika, dodatkowe artykuły i nasze programy.

Zapraszamy do wypróbowania w promocji.


Źródło: DoRzeczy.pl
Czytaj także